 |
|
Wirtualne Miasta
> Wrocław
|
=?UTF-8?B?xZp3aWRuaWNrYSB1bWFyxYJhLCBTemV3c2thIHVtYXLFgmEsIHVtcno= ?==?UTF-8?B?ZSBjYcWCZSBTdGFyZSBNaWFzdG8=?=
|
|
|
| Wrocław pl.regionalne.wroclaw |
|
|
|

31.07.2010, 14:50
|
|
|
Re:=?iso-8859-2?B?pndpZG5pY2thIHVtYXKzYSwgU3pld3NrYSB1bWFys2EsIHVtcnplIGNh ?==?iso-8859-2?B?s2UgU3RhcmUgTWlhc3Rv?=
Dnia 30-07-2010 o 14:04:00 medea <XXXX@poczta.fm> napisał(a):
Ewa - miałem jakiś słaby dzień. Zupełnie nie wiem, skąd te moje próby
poprawiania.
Z kontekstu wątku widać, że doskonale o wszystkim wiesz.
Kara sroga mnie za to spotkała - haniebny ortograf w innym wątku :-)
--
Zdrówka - Wojtek H.
|

31.07.2010, 16:17
|
|
|
Re: =?UTF-8?B?xZp3aWRuaWNrYSB1bWFyxYJhLCBTemV3c2thIHVtYXLFgmEsIHU=?==? UTF-8?B?bXJ6ZSBjYcWCZSBTdGFyZSBNaWFzdG8=?=
nb pisze:
> WyjaĹniĹem (za maĹo jasno?) w post scriptach.
MaĹo jasno. I nie widzÄ uzasadnienia w Ĺwietle tych "wyjaĹnieĹ", Ĺźe
jednak powiesz "NA wrocĹawskim Rynku" a nie "WE wrocĹawskim Rynku".
> Google znajduje okoĹo 10 milionĂłw "na rynku" i póŠmiliona "w rynku",
MoĹźe dlatego, Ĺźe w duĹźej mierze pochodzÄ
z tekstĂłw ekonomicznych, gdzie
mĂłwi siÄ o "udziale W rynku"?
> z czego pierwsze znaleziska - tuĹź za WrocĹawiem - dotyczÄ
Opola,
> Krakowa i Kielc.
WchodziĹeĹ w te linki? Hm, jakoĹ moje google pokazujÄ
znacznie wiÄcej
trafieĹ na zapytanie "na Rynku w Krakowie", niĹź "w Rynku w Krakowie".
> Dlatego podaĹem przykĹady "na placu" i w jÄzyku czeskim, ktĂłry
> staĹ siÄ wzorem dla polskiego jÄzyka literackiego. To znaczy,
> Ĺźe z dialektĂłw polskich do literackiej polszczyzny weszĹy
> elementy o cechach wspĂłlnych z czeskim.
Ale to nie ma zwiÄ
zku z tematem.
Ewa
|

31.07.2010, 17:23
|
|
|
Re: =?UTF-8?B?xZp3aWRuaWNrYSB1bWFyxYJhLCBTemV3c2thIHVtYXLFgmEsIHVtcnpl IGNhxYJlIFN0YXJlIE1pYXN0bw==?=
at Sat 31 of Jul 2010 16:17, medea wrote:
> nb pisze:
>
>> WyjaĹniĹem (za maĹo jasno?) w post scriptach.
>
> MaĹo jasno. I nie widzÄ uzasadnienia w Ĺwietle tych "wyjaĹnieĹ", Ĺźe
> jednak powiesz "NA wrocĹawskim Rynku" a nie "WE wrocĹawskim Rynku".
>
>> Google znajduje okoĹo 10 milionĂłw "na rynku" i póŠmiliona "w rynku",
>
> MoĹźe dlatego, Ĺźe w duĹźej mierze pochodzÄ
z tekstĂłw ekonomicznych,
> gdzie
> mĂłwi siÄ o "udziale W rynku"? 
>
>> z czego pierwsze znaleziska - tuĹź za WrocĹawiem - dotyczÄ
Opola,
>> Krakowa i Kielc.
>
> WchodziĹeĹ w te linki? Hm, jakoĹ moje google pokazujÄ
znacznie wiÄcej
> trafieĹ na zapytanie "na Rynku w Krakowie", niĹź "w Rynku w Krakowie".
A uwaĹźnie czytasz? PodaĹem 10,000,000 dla NA i 500,000 dla W,
i Ĺźe dla samego W sporo o Krakowie i innych miastach, wiÄc nie jest
to regionalizm wyĹÄ
cznie wrocĹawski.
>
>> Dlatego podaĹem przykĹady "na placu" i w jÄzyku czeskim, ktĂłry
>> staĹ siÄ wzorem dla polskiego jÄzyka literackiego. To znaczy,
>> Ĺźe z dialektĂłw polskich do literackiej polszczyzny weszĹy
>> elementy o cechach wspĂłlnych z czeskim.
>
> Ale to nie ma zwiÄ
zku z tematem.
Jak najbardziej ma, choÄby pochodzenie nazwy WrocĹaw.
--
nb
|

31.07.2010, 18:08
|
|
|
Re: =?UTF-8?B?xZp3aWRuaWNrYSB1bWFyxYJhLCBTemV3c2thIHVtYXLFgmEsIHU=?==? UTF-8?B?bXJ6ZSBjYcWCZSBTdGFyZSBNaWFzdG8=?=
nb pisze:
> A uwaĹźnie czytasz? PodaĹem 10,000,000 dla NA i 500,000 dla W,
> i Ĺźe dla samego W sporo o Krakowie i innych miastach, wiÄc nie jest
> to regionalizm wyĹÄ
cznie wrocĹawski.
To sobie porĂłwnaj z liczbÄ
trafieĹ na zapytanie "NA Rynku w Krakowie".
> Jak najbardziej ma, choÄby pochodzenie nazwy WrocĹaw.
JakoĹ nie widzÄ zwiÄ
zku z uĹźyciem przyimka "w" akurat w przypadku Rynku
we WrocĹawiu.
Ewa
|

02.08.2010, 16:40
|
|
|
Re: =?ISO-8859-2?Q?=A6widnicka_umar=B3a=2C_Szewska_umar=B3?==?ISO-8859-2?Q?a=2C_umrze_ca=B3e_Stare_Miasto?=
Dnia Fri, 30 Jul 2010 21:35:01 +0200, Borys Pogoreło napisał(a):
>> Jak możesz to porównywać do centrów handlowych? W Pasażu Grunwaldzkim
>> zjadliwy jest tylko Wok, w Dominikańskiej nic, w Arkadach nic (zjadłoby się
>> płetwę rekina, ale ochroniarze nie pozwalają), w Magnolii powiedzmy
>> Pierożek, natomiast Factory, Marino i Renoma to kulinarna pustynia. Loda
>> można sobie kupić na obiad, względnie jakiś fast food, fast puke.
>
> Nie demonizuj tak centrów handlowych. Takie Sphinxy, Pizze Hut, itp. mają
> całkiem dobre jedzenie. W Koronie do tego jakaś włoska knajpka, podobnie w
> Arkadach (+ sushi bar) i Pasażu. Multifood też daje radę. Także z głodu
> nikt nie umrze, jeśli mu fast foody nie pasują. Jedynie Dominikańska jest
> faktycznie biedna pod tym względem.
Nie demonizuję centrów jako takich, ale patrzę na nie z perspektywy Rynku.
Centra mają to, co Rynek też ma, a więc McD, Coffee Heaven, STP, Greenway,
Pizza Hut, Sphinxy/Piramidy itp. Włoska knajpka z Korony przy Pasażu
Włoskim cokolwiek wymięka, podobnie jak sushi bar z Arkad wobec bogatego
wyboru rozmaitych sushi barów wokół Rynku. Zwyczajnie nie pojmuję, jak
można napisać, że CH sięgają kulunarnie Rynkowi powyżej pięt. A koleżanka
raczyła je nawet postawić wyżej.
No i nie bardzo zgadzam się ze stwierdzeniem, że "z głodu nikt nie umrze,
jeśli mu fast foody nie pasują". Co do definicji fast foodu to można
dyskutować, ale nawet jak przyjmiemy bardzo ścisłą definicję, to w
większości CH niewiele zostaje.
Co do Multifoodu dającego radę... STP niestety doskonale wie, że sprzedaje
na wagę, przez co ich produkty są napompowane płynami do granic możliwości,
a znalezienie w otchłaniach panierki kotleta czy ryby wymaga niemalże
analizy mikroskopowej. Bazylia dominuje STP w 100%. Też sprzedaje na wagę,
ale jakość jedzenia jest dużo lepsza, wybór dużo większy i ceny niższe.
Najważniejsza wada tego miejsce to jego popularność.
--
CGC
|

02.08.2010, 17:19
|
|
|
Re: =?ISO-8859-2?Q?=A6widnicka_umar=B3a=2C_Szewska_umar=B3?==?ISO-8859-2?Q?a=2C_umrze_ca=B3e_Stare_Miasto?=
Dnia Fri, 30 Jul 2010 23:04:40 +0200, medea napisał(a):
>> Każdego zachwyca co innego, jeden woli Espaniolę, drugi Mexico, trzeci
>> Mexicanę, czwarty Pasaż Włoski, piąty Pod Złotym Psem itd. Jednak patrząc
>> obiektywnie, Rynek pod względem knajpianym jest nie do pobicia. Nigdzie nie
>> ma takiej ilości lokali, tak bogatego wyboru w każdym wymiarze -- cenowym,
>> narodowym (kuchnia włoska, indyjska, grecka, hiszpańska itd.), pogodowym
>> (lokale na ciepłe dni z ogródkami, na zimne z przestronnymi wnętrzami).
>>
>> Na kawę można pójść na przykład do Kalaczakry, na tosta do Jadłostacji, na
>> piwo do Gumowej Róży, na obiad do Chatki Przy Jatkach. Są lokale dla
>> palących i niepalących, dla rodzin z dziećmi i niekoniecznie. Masz lokale z
>> muzyką i do pogadania, z recytacjami wierszy i z występami zespołów na żywo
>> i z tańczeniem.
>
> OK. Jeśli chodzi o jedzenie, to może faktycznie jest zróżnicowanie,
> chociaż osobiście nie znam takiej knajpy, do której miałabym ochotę
> pójść. Taką knajpą była dla mnie kiedyś La Scala, ale się bardzo popsuła
> już od dawna. No i Vega była kiedyś fajna, ale teraz to nie wiem jak z
> nią jest. O, i od jakiegoś czasu na Kuźniczej jest inny wegetariański
> bar całkiem niezły.
> A co z kawiarniami? Ktoś napisał, że w Ratuszu jest jakaś mała
> kawiarenka. Poza tym Witaminka i Coffe Heaven i wiecznie przepełniona
> kawiarenka w Empiku. Więcej kawiarni jest na malutkim ryneczku we
> Fryburgu. 
> Fajnym IMHO pomysłem byłaby kawiarnia z bezprzewodowym dostępem do
> internetu, ale taka z prawdziwego zdarzenia kawiarnia prasowo-
> internetowa, gdzie można by było się spotkać, porozmawiać, poczytać,
> napić się dobrej kawy i zjeść dobre ciasta.
Z wyjątkiem prasy nieźle nada się Kalaczakra. Akurat kawiarni za często nie
odwiedzam, więc za dużo nie polecę. Na oko 90% lokali wokół Rynku ma w menu
kawę i ciasto...
> BTW Kiedyś był chyba pomysł bezprzewodowego internetu pod Fredrą. Działa
> to w ogóle?
Cały Rynek jest objęty darmowym miejskim netem. W przeciwieństwie co CH.
>> Jak możesz to porównywać do centrów handlowych? W Pasażu Grunwaldzkim
>> zjadliwy jest tylko Wok, w Dominikańskiej nic, w Arkadach nic (zjadłoby się
>> płetwę rekina, ale ochroniarze nie pozwalają), w Magnolii powiedzmy
>> Pierożek, natomiast Factory, Marino i Renoma to kulinarna pustynia. Loda
>> można sobie kupić na obiad, względnie jakiś fast food, fast puke.
>
> W Renomie jest fajna włoska restauracja i chyba sushi obok. W Pasażu też
To tak w kontekście krytyki Rynku za brak tanich miejsc? :-) Fajnych
włoskich restatauracjii oraz sushi barów koło rynku jest jakby więcej.
> nie jest źle, jest tam kilka fajnych kawiarni i lodziarni, zresztą w
> Arkadach też.
To już kwestia gustu, gdzie kto woli przepłacać za kawę. ;-)
--
CGC
|

03.08.2010, 10:28
|
|
|
=?iso-8859-2?Q?Re:_=A6widnicka_umar=B3a=2C_Szewska_umar=B3a=2C_umrz?==? iso-8859-2?Q?e_ca=B3e_Stare_Miasto?=
Użytkownik "CGC" napisał
> Co do Multifoodu dającego radę... STP niestety doskonale wie, że sprzedaje
> na wagę, przez co ich produkty są napompowane płynami do granic
> możliwości,
> a znalezienie w otchłaniach panierki kotleta czy ryby wymaga niemalże
> analizy mikroskopowej. Bazylia dominuje STP w 100%. Też sprzedaje na wagę,
> ale jakość jedzenia jest dużo lepsza, wybór dużo większy i ceny niższe.
> Najważniejsza wada tego miejsce to jego popularność.
W STP wszystko smakuje tak samo
--
OpeK
|

03.08.2010, 10:38
|
|
|
=?ISO-8859-2?Q?Re=3A_=A6widnicka_umar=B3a=2C_Szewska_umar=B3a=2C_umrze_ ca=B3e?==?ISO-8859-2?Q?_Stare_Miasto?=
On Jul 29, 1:00*pm, "J.F." <jfox_xnosp...@poczta.onet.pl> wrote:
> Użytkownik "...:::Tomek:::..." <to...@space.pl> napisał w
>
> > I bardzo dobrze! Rynek nie powinien służyć celom handlowym. Ma
> > się tam jeść, pić, bawić i odpoczywać. Kupić pamiątki, bibeloty,
> > może coś ze sztuki i koniec. Nie róbmy centrum handlowego z
> > najbardziej zabytkowej części miasta.
>
> A w sumie czemu nie ?
>
> Owszem - turysta chce miec gdzie zjesc i sie napic. Turysta chce
> miec laweczke w cieniu przy fontannie.
> Turysta chce miec ladne widoki. Chce rozrywki. Wieczorem chce jakas
> dyskoteke.
>
> I temu wszystkiemu przecietny handel nie przeszkadza, poki nie
> brakuje knajp itp.
>
> Turysta czasem chce przywiezc troche egzotycznych trunkow, czasem
> zobaczyc inna mode, czy kupic dobre perfumy w tanszej cenie ..
Turysta, turysta, turysta.... to dla kogo jest miasto, dla Wrocławian
czy dla turystów (?), a może zrobić specjalnie dla turystów kopię
Rynku na Bielanach?
|

03.08.2010, 10:39
|
|
|
Re: =?ISO-8859-2?Q?=A6widnicka_umar=B3a=2C_Szewska_umar=B3?==?ISO-8859-2?Q?a=2C_umrze_ca=B3e_Stare_Miasto?=
OpeK pisze:
>> Co do Multifoodu dającego radę... STP niestety doskonale wie, że
>> sprzedaje
>> na wagę, przez co ich produkty są napompowane płynami do granic
>> możliwości,
> W STP wszystko smakuje tak samo
I naprawdę niewielki gołąbek potrafił ważyć prawie 0,5kg
|

03.08.2010, 10:52
|
|
|
=?ISO-8859-2?Q?Re=3A_=A6widnicka_umar=B3a=2C_Szewska_umar=B3a=2C_umrze_ ca=B3e?==?ISO-8859-2?Q?_Stare_Miasto?=
On Jul 30, 2:00*am, Arek <a...@eteria.net> wrote:
> W dniu 2010-07-29 11:32, medea pisze:
>
> > Hm, wydaje mi się, że nie tyle wyłączenie z ruchu, co praktycznie brak
> > możliwości dojazdu własnym samochodem i zostawienia go w pobliżu, czyli
> > brak sensownych parkingów. Jeżeli wyłączą z ruchu, ale w zamian za to
> > oddadzą wygodne i niedrogie parkingi, to by nie było tak źle.[..]
>
> Będzie to samo.
> Ludzie chcą wyjść z łóżka prosto do auta a nim podjechać pod ladę
> sklepu. Oczywiście w przerysowaniu.
Już kiedyś był pewien system który chciał wychowywać ludzi....,
niestety w Polsce trwał pół wieku...
|
Zasady Postowania
|
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów
HTML kod jest Wyłączony
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 13:01.
|